Słowo „nukleotydy” brzmi jak coś z lekcji biologii, a nie z kuchni. Tymczasem Twoje dziecko styka się z nimi od pierwszego dnia życia i warto wiedzieć, skąd się biorą i dlaczego rodzice coraz częściej o nie pytają.
Czym właściwie są nukleotydy?
To małe cząsteczki, z których zbudowane są DNA i RNA, czyli materiał genetyczny każdej komórki. Uczestniczą też w wielu procesach, w których komórki się dzielą i odnawiają.
Organizm potrafi wytwarzać nukleotydy sam. Może też odzyskiwać je z rozkładu starszych cząsteczek, co jest dla niego mniej energochłonne¹. Część dostarcza dieta. U zdrowej osoby dorosłej to zwykle 1-2 g dziennie, głównie z produktów białkowych¹.
Dlaczego mówi się o nich przy maluchach?
Bo dzieci szybko rosną. Okresy wzrostu i rozwoju należą do sytuacji, w których nukleotydy z pożywienia są uznawane za warunkowo niezbędne¹. Oznacza to, że organizm zwykle radzi sobie sam, ale w pewnych okresach dodatkowe źródło z diety może mieć znaczenie.
Dobrze pokazuje to żywienie niemowląt. Nukleotydy występują naturalnie w mleku mamy, a przepisy unijne dopuszczają ich dodatek do mleka modyfikowanego dla niemowląt². To jeden z powodów, dla których temat w ogóle pojawił się w rozmowach rodziców.
Skąd dziecko bierze nukleotydy na co dzień?
Starszak nie potrzebuje specjalnej diety, żeby je dostać. Najwięcej jest ich w produktach bogatych w białko:
- mięso i ryby,
- jaja,
- nasiona roślin strączkowych, takich jak soczewica czy fasola,
- produkty mleczne.
Jeśli Twoje dziecko je urozmaicone posiłki, dostaje nukleotydy przy okazji. Problem zaczyna się, gdy talerz robi się monotonny. Znasz to? Przez tydzień tylko makaron z masłem, bo „nic innego nie smakuje”. Każdy rodzic niejadka wie, jak trudno wtedy o różnorodność.
Kiedy rodzice rozważają suplementację?
Najczęściej w trzech sytuacjach. Gdy dziecko jest wybitnie wybredne i je bardzo mało produktów białkowych. Po okresach, w których organizm był mocniej obciążony, na przykład po kolejnych przeziębieniach w żłobku czy przedszkolu. Albo gdy zbliża się jesień i rodzice chcą zadbać o codzienną dietę malucha.
Tu ważna zasada. Suplement nie jest sposobem na chorobę i nie zastąpi zróżnicowanych posiłków. Decyzję o podawaniu dziecku jakiegokolwiek preparatu najlepiej skonsultować z pediatrą, który zna jego historię zdrowia.
Gdzie szukać rzetelnych informacji?
Warto czytać materiały, które wyjaśniają temat spokojnie i bez obietnic cudów. Rozbudowany przewodnik po tym, czym są nukleotydy, jakie pełnią funkcje i skąd je czerpiemy, przygotował sklep Rodzinne Skarby. Znajdziesz go tutaj.
Rodzinne Skarby to sklep internetowy z naturalnymi suplementami diety i zdrową żywnością, założony przez polską firmę Jodavita, która produkuje suplementy od ponad 20 lat. Przy wątpliwościach co do produktów można skorzystać z doradztwa telefonicznego sklepu.
Co warto zapamiętać?
- Nukleotydy to naturalne składniki pożywienia i budulec komórek.
- Organizm wytwarza je sam, a dieta dostarcza kolejną porcję.
- W okresach intensywnego wzrostu ich źródło w diecie może mieć większe znaczenie.
- Podstawą jest urozmaicony talerz, a suplementację u dziecka skonsultuj z pediatrą.
Suplement diety jest środkiem spożywczym, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety. Suplement diety nie ma właściwości leczniczych.
Źródła
- Hess JR, Greenberg NA. The role of nucleotides in the immune and gastrointestinal systems: potential clinical applications. Nutrition in Clinical Practice, 2012, 27(2), 281-294. https://doi.org/10.1177/0884533611434933
- Rozporządzenie delegowane Komisji (UE) 2016/127 z dnia 25 września 2015 r. uzupełniające rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 609/2013 w odniesieniu do szczegółowych wymogów dotyczących składu i informacji w odniesieniu do preparatów do żywienia niemowląt i preparatów do dalszego żywienia niemowląt. Dziennik Urzędowy UE, 2016. https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=CELEX:32016R0127





No Comments